Co roku, 19 sierpnia, świat obchodzi Dzień Pomocy Humanitarnej, na pamiątkę ofiar zamachu w Bagdadzie w 2003 roku, w którym zginęli pracownicy ONZ i aktywiści organizacji humanitarnych. W ten wielce symboliczny dzień, polski Sejm przyjął ustawę o współpracy rozwojowej. Polska Akcja Humanitarna była od początku zaangażowana w prace nad tą ustawą, dzieląc się wskazówkami z rządem i parlamentem.

Komentarz Janiny Ochojskiej
19 sierpnia Sejm RP przyjął ustawę o współpracy rozwojowej. W ten sposób zakończył się 12-letni proces, podczas którego powstało kilka projektów ustawy oraz minęło kilka obietnic rozpatrzenia jej na Radzie Ministrów. Na co najmniej rok przed polską Prezydencją organizacje apelowały o wznowienie prac nad ustawą, co zaowocowało mianowaniem przez Ministra Radosława Sikorskiego na Podsekretarza Stanu w MSZ Krzysztofa Stanowskiego, który otrzymał zadanie wypracowania ustawy oraz strategii polskiej współpracy rozwojowej w październiku 2010 roku.
Co to jest współpraca rozwojowa i dlaczego tak bardzo ta ustawa była potrzebna?
"Wspieranie trwałego rozwoju gospodarczego i społecznego oraz w dziedzinie środowiska naturalnego krajów rozwijających się, przyjmując za nadrzędny cel likwidację ubóstwa", stanowi jeden z celów zewnętrznych działań Unii (art. 21 par. 2 pkt. g Traktatu o Unii Europejskiej). Jak stwierdził Przewodniczący KE José Manuel Barroso, przemawiając podczas obrad plenarnych wrześniowego szczytu ONZ (2010 rok), "stałe zaangażowanie w przeciwdziałanie ubóstwu wpisuje się w system podstawowych wartości, na których opiera się Unia Europejska. (…) Osiągnięcie tych celów (MDGs ) oznacza zaoferowanie milionom najbardziej potrzebującym szansy na życie godne, z dala od ubóstwa, głodu i niesprawiedliwości. Oznacza danie wszystkim szansy życia w bardziej sprawiedliwym, stabilnym i zamożnym świecie".
Milenijne Cele Rozwoju, w 2000 roku przyjęte przez przywódców 189 państw podczas szczytu ONZ, zobowiązały się do redukcji ubóstwa i głodu, zapewnienia równego statusu kobiet i mężczyzn, poprawy stanu zdrowia, poprawy stanu edukacji, walki z AIDS, ochrony środowiska naturalnego a także zbudowania globalnego partnerstwa między narodami na rzecz rozwoju. Zobowiązania dotyczą spełnienia wyznaczonych celów do 2015 roku, zarówno przez kraje rozwijające się, kraje w okresie transformacji, jak i państwa wysoko rozwinięte.
W Deklaracji czytamy: …„Nie będziemy szczędzić wysiłków, aby uwolnić naszych braci – mężczyzn, kobiety i dzieci – od przygnębiających i nieludzkich warunków skrajnego ubóstwa, w jakich żyje ponad miliard mieszkańców Ziemi. Czujemy się zobowiązani do tego, aby urzeczywistnić w skali całego globu prawo człowieka do rozwoju i aby uwolnić cały ludzki gatunek od niedostatku”…
Inne podpisane przez Polskę zobowiązania to m. in. członkostwo w Unii Europejskiej, w OECD i ONZ, Deklaracja Paryska nt. efektywności pomocy zobowiązująca Polskę m. in. do zwiększenia pomocy dla Afryki.
W ramach polskiej Oficjalnej Pomocy Rozwojowej (Official Development Assistance, ODA), wg. raportu MSZ za 2009 rok, największej pomocy udzieliliśmy …. Chinom (stanowiło to 31,16% całej pomocy, była to wypłata kredytu preferencyjnego). Polska Pomoc Rozwojowa jest nieefektywna, nieprzystająca do aktualnych wyzwań i potrzeb, niezgodna ze standardami międzynarodowymi, co powoduje m. in. brak ustawy o współpracy rozwojowej oraz brak od 2006 roku strategii pomocy. Brak ustawy nie pozwalał na realizację projektów wieloletnich, co powodowało, że projekty rozwojowe trwały 4-5 miesięcy (kończyły się z rokiem kalendarzowym), co jest absurdem samym w sobie.
Ważne wyjaśnienie. Polska Oficjalna Pomoc Rozwojowa i pomoc niesiona np. przez Polską Akcję Humanitarną i inne organizacje, to zupełnie inna pomoc. Ta pierwsza, jest finansowana z budżetu państwa i realizowana głównie przez różne ministerstwa (10% ODA jest w ramach konkursu MSZ realizowana przez organizacje pozarządowe, instytucje i jednostki samorządu). PAH finansuje pomoc z wpłat ofiarodawców oraz z grantów UE, agend ONZ i innych organizacji międzynarodowych. W 2009 roku PAH w ramach konkursu MSZ otrzymała grant w wysokości 460 tys. zł, co stanowiło 4% udzielonej przez PAH pomocy. 55% środków PAH pochodziło z darowizn prywatnych.
Organizacje pozarządowe pomagają niezależnie od tego czy ustawa jest czy nie. Ale mając doświadczenie w niesieniu pomocy, chcemy służyć naszym doświadczeniem tak, żeby ustawa dawała możliwość niesienia skutecznej i mądrej polskiej pomocy w ramach Oficjalnej Pomocy Rozwojowej (ODA), chcemy, żeby pieniądze podatników wykorzystane zostały jak najlepiej i żeby beneficjenci otrzymali jak najlepszą pomoc.
Przeczytaj wywiad z Janiną Ochojską w Gazecie Wyborczej