W dniach 29 listopada – 1 grudnia w Pusan (Korea Płd.) odbędzie się IV Forum Wysokiego Szczebla na temat Skuteczności Pomocy, będące najważniejszym międzynarodowym wydarzeniem dotyczącym rozwoju w trakcie Polskiej Prezydencji w Radzie UE. Polskę reprezentować będzie delegacja MSZ, na której czele stanie Podsekretarz Stanu Krzysztof Stanowski oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych, w tym Grupa Zagranica oraz PAH.


Fot. Bartek Wrześniowski

Czytaj bieżącą relację na profilu Grupy Zagranica na Facebooku.

Czemu służy spotkanie w Pusanie?

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) będzie gospodarzem Czwartego forum wysokiego szczebla na temat skuteczności pomocy (ang. Fourth High-Level Forum on Aid Effectiveness, HLF-4), które odbędzie się w Pusanie, w Korei Południowej, w dniach od 29 listopada do 1 grudnia 2011 r. W spotkaniu weźmie udział około 3000 delegatów - w tym ponad 100 ministrów z krajów-donatorów i krajów-beneficjentów, Sekretarz Stanu USA Hillary Clinton, Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon, a także organizacje pozarządowe, międzynarodowe instytucje finansowe i przedstawiciele sektora prywatnego. Podsumują oni obecny stan międzynarodowej współpracy na rzecz rozwoju oraz podejmą decyzje o tym, jak można usprawnić działania pomocowe.

Co się wydarzyło przed Pusanem?
Sformułowanie zestawu zasad dotyczących skutecznej pomocy – których obecnie przestrzega ponad 100 krajów – wyrosło z potrzeby zrozumienia, dlaczego pomoc nie przynosiła oczekiwanych efektów w zakresie rozwoju, a także z chęci przyspieszenia wysiłków na drodze do osiągnięcia ambitnych celów wyznaczonych przez Milenijne Cele Rozwoju (Millennium Development Goals, MDG). Zasady te wyrosły na gruncie ciągłych wysiłków na rzecz poprawy dostarczania pomocy, których wyznacznikami są Fora wysokiego szczebla na temat skuteczności pomocy w Rzymie (2003), Paryżu (2005) i Akrze (2008). Czwarte forum wysokiego szczebla (Pusan, 2011) oceni postęp w dziedzinie skuteczności pomocy.

W Deklaracji Paryskiej z 2005 roku kraje-donatorzy i kraje partnerskie zawarły porozumienie: rządy krajów partnerskich będą lepiej zarządzały pomocą (ustalając własne strategie w celu zmniejszania skali ubóstwa, poprawiając swoje instytucje i zwalczając korupcję), a w zamian donatorzy zmienią swoje postępowanie (poprawiając koordynację i przewidywalność przepływów środków pomocowych) i będą bardziej ufać odbiorcom, pozwalając krajom rozwijającym się i ich obywatelom na zarządzanie pomocą i kierowanie ich własnym rozwojem. Wszyscy zgodzili się, że OECD będzie oceniać działania zarówno donatorów, jak i beneficjentów tak, aby wypełniali oni swoje obietnice.

Co się nie udało?
Sześć lat później można ocenić efekty. Najnowsze sprawozdanie OECD odnośnie monitorowania Deklaracji Paryskiej pokazuje, że kraje partnerskie w większości wypełniły swoje obietnice. Ale donatorzy nie wypełnili. Z trzynastu celów uzgodnionych przez donatorów i beneficjentów, tylko w jednym przypadku nastąpił znaczący postęp: donatorzy lepiej koordynują działania między sobą. Niestety w odniesieniu do reszty celów „paryskich” postęp był minimalny, a niekiedy wręcz mamy do czynienia z regresem.

Jaka była odpowiedź krajów-donatorów na tę złą ocenę? Zmienić zasady. Część z nich proponuje teraz ograniczenie lub rezygnację z globalnego systemu monitorowania pomocy, która ma na celu stałą poprawę jakości ich pomocy zagranicznej.

Gdy donatorzy czują presję w swoich krajach, żeby pokazać szybkie rozwiązania i „dobry stosunek ceny do jakości” w odniesieniu do wydatków na pomoc, wielu z nich próbuje przesunąć całą odpowiedzialność za właściwe funkcjonowanie pomocy na kraje Południa. Niektórzy donatorzy zasugerowali nawet wstrzymanie swojej pomocy do czasu, aż jej odbiorcy wykażą „wyniki” zaspokajające bardziej potrzeby donatorów niż ich własne potrzeby i priorytety. Osłabia to postęp w zwalczaniu ubóstwa i grozi zaprzepaszczeniem osiągniętego przez lata postępu w dziedzinie skuteczności pomocy.

Forum w Pusanie jest okazją do poprawienia współpracy na rzecz rozwoju na świecie, jednak poprawienie działalności pomocowej będzie wymagało nowej siły politycznej oraz zaangażowania.