Tegoroczna konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu odbywa się w Durbanie w Republice Południowej Afryki. Potrwa do 9 grudnia.

Już na początku września w Pretorii spotkali się negocjatorzy i delegaci z 43 krajów należących do generalny Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC), w tym 21 ministrów środowiska. Uczestnicy spotkania usłyszeli sprawozdanie z prac Tymczasowego komitetu do prac nad projektem Zielonego Funduszu Klimatycznego (Green Climate Fund) i sformułowali najważniejsze oczekiwania względem finansowania projektów z zakresu przeciwdziałania i adaptacji do zmian klimatu. Dyskusje dotyczyły takich kwestii jak funkcjonowanie mechanizmu transferu technologii, powiązania między systemami finansowania, rozwojem i transferem technologii i budową potencjału oraz wsparcie dla przeciwdziałania zmianom klimatu na poziomie narodowym (ang. nationally appropriate mitigation actions – NAMA). Prezydent RPA Jacob Zuma podkreślił, że słuszne i sprawiedliwe porozumienie powinno obejmować wszystkie konieczne środki wdrożeniowe (finansowanie, technologię i budowę potencjału). Zwrócił również uwagę na postępy we wprowadzaniu w życie porozumień zawartych w Cancún, a zwłaszcza prace nad stworzeniem Zielonego Funduszu Klimatycznego.
Według UNFCCC, istnieją cztery kluczowe kwestie do rozwiązania podczas konferencji w Durbanie:
• przyszłość protokołu z Kioto – potrzebna jest jasna decyzja co do tego, w jaki sposób kraje (nie tylko uprzemysłowione, chociaż to one powinny przejąć prowadzenie w działaniach na rzecz ochrony klimatu) mogą redukować emisje gazów cieplarnianych w przyszłości;
• zasady przeprowadzania inspekcji (reviews) – w Cancún zdecydowano, że od roku 2013 przeprowadzać się będzie inspekcje, mające na celu sprawdzenie adekwatności wysiłków podejmowanych przez poszczególne kraje, najwyższy czas określić ich zasady;
• finansowanie działań na rzecz przeciwdziałania i przystosowania do zmian klimatu – UNFCCC ma nadzieję na zatwierdzenie pierwszego projektu Zielonego Funduszu Klimatycznego oraz wypracowanie sposobu na uzyskanie 100 mld dolarów rocznie do roku 2020;
• uruchomienie Komitetu Adaptacyjnego, który ma za zadanie koordynować globalne wysiłki na rzecz przystosowania do zmian klimatu, a więc łagodzenia negatywnych ich skutków w krajach najuboższych.
Zmiany klimatu a sprawa żywności
Wedle niektórych prognoz światowe ceny podstawowych zbóż ulegną podwojeniu do 2030 roku, a przeszło połowa wzrostu cen będzie wynikać z negatywnych skutków zmian klimatu. Rolnicy indywidualni w krajach rozwijających się będą wśród pierwszych osób, które zostaną nimi dotknięte, choć nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ich przyczyny. Z uwagi na to, że obecnie dostarczają oni żywność niemal trzeciej części ludzkości, ich zdolność do skutecznego przystosowania się do zmian klimatu jest kluczowa dla uniknięcia globalnego kryzysu żywnościowego, szybko wymykającego się spod kontroli. W chwili obecnej praktycznie nie ma pieniędzy dla krajów rozwijających się, które pomogłyby im przystosować się do zmian klimatu. O ile kraje rozwinięte zobowiązały się w Kopenhadze, że do 2020 roku znajdą 100 mld USD rocznie na poczet wspomnianego wcześniej Zielonego Funduszu Klimatycznego, nie ma pieniędzy na okres po 2013 roku, kiedy wyczerpany zostanie pakiet Fast Start Finance, wynegocjowany jeszcze podczas szczytu w Kopenhadze.
Polska: zapomniana konferencja
Poprzedni minister środowiska przekonywał, że Polsce bardzo zależy na sukcesie konferencji w Durbanie. Jednak w progamie polskiej prezydencji temat ten nie znalazł kontynuacji. Brak ten może sugerować, że Polska nie traktuje tematyki zmian klimatu jako istotnej. A przecież na przykład negocjacje dotyczące redukcji emisji CO2 już dawno wyszły poza wąskie ramy spraw związanych z ochroną środowiska, a są dziś sprawą globalnej ekonomii i jednym z centralnych punktów światowych stosunków politycznych. O tym przekonuje, między innymi, zaczynająca się dziś konferencja.